środa, 3 stycznia 2018

Pierwszy Paryż

Za oknem paskudny wieczór. Zapowiada się wietrzna kolejna noc, a takich nie cierpię. Żeby poprawić sobie humor przeglądałam zdjęcia i znalazłam kolejna z pierwszych prac. Wisi w sypialni obdarowanej osoby.
Wyszła mi fajna kolorystyka 😊, taka żywa. Niestety reszta nie powala. Wyszywany był mulina Ariadna nierozdzieloną. Cóż teraz się poprawiłam. Dodatkowo czasookres dał o sobie znać i widać tak jakby praca nabrała wilgoci 😓.
Humor też mi się poprawił, oby Was też coś nastroiło pozytywnie.



5 komentarzy:

Dziękuję za każdy komentarz, który jest dla mnie bardzo ważny i dodaje mi skrzydeł oraz za chwile poświęcone odwiedzaniu mojego bloga.

Kartka urodzinowa z damą z żółtą różą

Powstała kartka urodzinowa dla najlepszej przyjaciółki mojej mamy. Wybrałam kolorystykę bardzo stonowaną z dodatkiem złotych akcentów.  K...