piątek, 8 grudnia 2017

Wiejska chata


Ze sprezentowanych haftów zrobiłam ostatnio następne zdjęcia. 
To był obraz wyhaftowany muliną Ariadną dobieraną przeze mnie indywidualnie. 
Na początku mojej przygody nie sugerowałam się wogóle numeracją mulin w rozpiskach. Dopiero później zaczęłam być "sumienna" :)
Miałam naście lat, więc wiecie.... z przymróżeniem oka proszę ;) 




2 komentarze:

  1. Pięknie się prezentuje w tej stylowej ramce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początku mojej przygody z haftem (starsze klasy szkoły podstawowej) też nie patrzyłam na numerację, zresztą, wtedy Ariadna nie miała numerów a cena DMC przekraczała moje możliwości. Też dobierałam sama :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, który jest dla mnie bardzo ważny i dodaje mi skrzydeł oraz za chwile poświęcone odwiedzaniu mojego bloga.

Kartka urodzinowa z damą z żółtą różą

Powstała kartka urodzinowa dla najlepszej przyjaciółki mojej mamy. Wybrałam kolorystykę bardzo stonowaną z dodatkiem złotych akcentów.  K...