Pierwsza propozycja zaproszeń w stylu Clin and Simply to właśnie poniższe propozycje, do tej pory moje zaproszenia były dość rozbudowane i zdobne, bo... takie bardzo lubię i to je też wyróżnia na tle innych zaproszeń, ale potrzeba matką wynalazków i u mnie pojawiło się pytanie o proste zaproszenia i oto one, od paru sezonów, pomimo, że nie lubię powtarzalności są ze mną w ofercie i cieszą się popularnością. I pomimo, że pojechało już parę kompletów jednak są ręcznie robione i z moim serduchem i cząstką mnie w nich. Powstały z pięknej kolekcji Kasi "Ni mniej nie więcej" i wianeczek też jest jej autorstwa. Zaproszenia są mojego autorstwa od podstaw.
Kolejna propozycja, która powstała z myślą o obojgu dziadków. W ulubionych przez Was tonacjach kolorystycznych i chyba najbardziej uniwersalnej kolekcji papierów od Clock O'Craft, której używam do stworzenia wielu prac i ich rodzajów. Poniżej cieplutka i zarazem delikatna kartka warstwowa ze śliczną tekturką z parą dziadków i napisem autorstwa Small Wingels Shop, który wpasował się idealnie. Kartka zwieńczona kokardką z delikatnego naturalnego sznureczka. Uwielbiam takie drobne detale.