środa, 5 grudnia 2018

Haft fotografia - finał

Skończyłam. Po dłuższym czasie, przeplatanym chorobą Zosi, gdzie wszystko poszło w kąt, udało mi się skończyć obraz. Pokazuje Wam urywkowe ujęcia. Mam nadzieję, że się spodoba jako prezent.

Pierwszy raz zaczełam "parkować" tak prawdziwie przy tym hafcie choć nie przepadałam za taką metodą z racji miętoszenia kanwy i plątania nitek, ale przebrnęłam i to nawet przyznaję szybciej.

Obraz leci do oprawy, ale to już nie przeze nie, więc pokazuję go w takiej formie.









2 komentarze:

  1. Super! Pięknie się zapowiada. Po oprawie będzie na pewno będzie się pięknie prezentował.
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, który jest dla mnie bardzo ważny i dodaje mi skrzydeł oraz za chwile poświęcone odwiedzaniu mojego bloga.

Haft fotografia - finał

Skończyłam. Po dłuższym czasie, przeplatanym chorobą Zosi, gdzie wszystko poszło w kąt, udało mi się skończyć obraz. Pokazuje Wam urywkowe ...